Główną bohaterką jest Penny, która musiała zerwać wszelkie kontakty ze swoim chłopakiem Nashem po tym jak się okazało, że jego ojciec jest seryjnym zabójcą. Teraz gdy ojciec dostał dożywocie i siedzi w więzieniu... zostaje znalezione kolejne ciało... Penny postanawia odnowić kontakt z Nashem, bo jest przekonana, że musi być mu ciężko. Wymyka się nocami z domu, narażając przy tym swoje życie, bo postać z maską czyha praktycznie za każdym rogiem...
Penny jest dziewczyną, która z miłości i przyjaźni widać zrobi wiele. Nawet jest w stanie narazić swoje życie. Wymyka się nocami z domu, już nie raz miała bliskie spotkanie z mordercą (tylko kto nim jest?), pomimo tego dalej ryzykuje swoim życiem. Choć to Nash jest na celowniku wszystkich, to ona go broni i próbuje to udowodnić ...
Fabuła ciekawa, cała akcja rozgrywa się w czasach Halloween gdzie na ulicach jest pełno duchów, upiorów i szkieletów. Nadaje to jeszcze mroczniejszą scenerię. Początkowo fabuła długo się rozkręcała, tak naprawdę od połowy dopiero zaczęła się rozkręcać i nabierać tempa. Od początku również miałam swój typ mordercy... i okazało się, że miałam trochę racji.
Brakowało mi trochę zwrotów akcji. Przerażające momenty były gdy to Penny stanęło oko w oko z mordercą, jednak wiedziałam, że nie może ujść z życiem w takim momencie. Także takie sceny były dla mnie przewidywalne. Wydaje mi się, że autorka mogła trochę bardziej się postarać ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz