sobota, 14 marca 2015

Ciasto Stefanka

Ciasto Stefanka zwane inaczej Miodownik :) Nie był to mój dzień na robienie czegokolwiek w kuchni, wszystko leciało mi z rąk, dlatego ciasto wygląda jak wygląda :) ale za to w smaku wyszło bardzo dobre :)

Składniki:

 ciasto:
  • 500 g mąki pszennej,
  • 150 g cukru,
  • 200 g masła,
  • 2 łyżki mleka,
  • 2 jajka,
  • 2 łyżki miodu,
  • 1 łyżeczka sody.
 masa grysikowa:
  •  500 ml mleka,
  • 4 łyżki kaszy manny,
  • 200 g masła,
  • 1/4 szklanki cukru.
polewa czekoladowa:
  • 100 g gorzkiej czekolady,
  • 30 g masła.
dodatkowo:
  • 400 g powideł śliwkowych.

Przygotowanie: 

   Wszystkie składniki na ciasto zagniatamy na stolnicy. Dzielimy je na 3 części i wyklejamy 3 blaszki o takiej samej wielkości, wcześniej wyłożona papierem do pieczenia. U mnie są to blaszki ok. 25x 30cm. Jeśli nie macie 3 takich samych blaszek to możecie po kolei to robić, czyli najpierw pieczecie jedną blaszkę, wyjmujecie ciasto, wyklejacie drugim ciastem i pieczecie, wyjmujecie, wyklejacie trzecim ciastem i do piekarnika :) Pieczemy każdą blaszkę z ciastem ok. 15 minut w 180 stopniach. W tym czasie gotujemy w rondelku mleko z kaszą manną do zgęstnienia. Gdy ostygnie miksujemy z cukrem i miękkim masłem. Ostudzone ciasto przekładamy powidłami i kremem grysikowym. Ostatnią warstwą jest ciasto, które polewamy polewą zrobioną z rozpuszczonej czekolady i masła. Ciasto chłodzimy w lodówce, najlepsze jest na drugi dzień jak blaty ciasta trochę zmiękną od powideł :) Stefankę podałam na porcelanie Ksenia Platin

Przepis zaczerpnięty ze strony Domowe wypieki

23 komentarze:

  1. Agnieszko a co Ty chcesz od tego ciasta, wygląda cudnie, z chęcią zabiorę sobie kawałeczek do kawki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się nie podoba, bo myślałam na początku, że będą 3 warstwy kremu grysikowego, po czym zorientowałam się, że jednak 2 będą... i zdejmowałam biszkopty, które już położyłam na krem :) dlatego tej drugiej warstwy kremu nie widać... :)

      Usuń
  2. Pyszne ,uwielbiam miodowe ciacha.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo je lubię :) Pyszne jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tego typu "frykasy" ;) czasami mozna sobie pozwolic na chwile slodkiego relaksu :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki zły dzień ? Ciasto wygląda pięknie. Lubię to ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super się prezentuję. Nie przepadam za nim, ale patrząc chętnie wzięłabym kawałek - to naprawdę dobry znak!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam wszystkie miodowniki, a Twój wygląda bardzo apetycznie! Chętnie poczęstuję się kawałkiem, bo takiej wersji nie próbowałam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda przepysznie, robiłam kiedyś to ciasto, więc wiem, że i tak smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. też piękę to ciacho- jest pyszne, a im starsze tym lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Żebyś widziała moje efekty jak wszystko leci z rąk ( zastanawiam się czy wstawiać na bloga czy nie, bo pyszne wyszło, ale wygląd...), Twoje efekty są śliczne. A miodownik bardzo lubię, chociaż lata temu robiłam go ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Robiłam w piątek, tylko dałam 10 łyżek manny na litr mleka i dżem porzeczkowy, pycha! Dziś rano ukroiłam kawałeczek wychodząc do pracy, jeszcze lepsze niż w niedzielę! :) pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę, że ciasto się udało i smakowało :)

      Usuń